Zwykłe śniadanie z niezwykłym dodatkiem ( bułka grahamka z masłem i miodem / ricottą i polędwicą drobiową ) |
Reese's oh Reese's. Kto choć raz próbował ten zrozumie.
Pokuszę się nawet o słowa, że to najpyszniejsza rzecz, jaką w życiu jadłam ( w kategorii słodycze ).
Zasługują na osobny post, bo choć rozmiarem, nie przypominają nawet batona, to ich smak rekompensuje dosłownie wszystko.
Reese's, to babeczki czekoladowe wypełnione obficie masłem orzechowy. Sprowadzone specjalnie z USA, dla Emmy z okazji dzisiejszych urodzin i dla mnie, dla chwili przyjemności :)


też bym chciała spróbowac, może kiedyś będzie mi dane:D
OdpowiedzUsuńJeszcze raz ogromnie dziękuję :* Post z nimi w roli głównej dodałam niestety dopiero teraz, ale są :)
OdpowiedzUsuńAle znalazłam w nich niemal od razu jedną wadę... szybko znikają :(
To prawda, znikają w błyskawicznym tempie :(
UsuńTo ja dziękuję :)
Aaa, chcę <3 Nie znam tego przysmaku, ale wyglądają (i na pewno smakują) obłędnie. Czyli można je tylko w USA dostać? Oh no :(
OdpowiedzUsuńPS. Justynko, czy Ty znasz może osobiście Emmę? Jestem wielką fanką jej blogów :)
Tak, babeczki niestety można dostać tylko w USA :(
UsuńEmmy nie znam osobiście, również uwielbiam jej blogi!
Babeczki, to forma podziękowania za uświadomienie mi (nieświadomie), co w życiu jest bardziej a co mniej ważne :)
Pamiętam, jak znajoma mi takie przywiozła... :)
OdpowiedzUsuńApetyczne śniadanie.
Cały czas proszę siostrę z USA, żeby przysłała mi te babeczki, a ona wciąż zapomina :(
OdpowiedzUsuńMożna dostać w Polsce: http://www.cosslodkiego.com.pl/product-pol-489--5-x-Reese-s-3-Peanut-Butter-Cups-10-.html
OdpowiedzUsuńJa nie mam zamiaru przepłacać ;)
UsuńMam do nich dostęp za granicą, a różnica cenowa jest kolosalna ;)
hej, trafiłam na Twojego bloga i już jakiś czas przeglądam a dzisiaj trafiłam na tego posta. Ja też jestem wielką fanką Reese's - nie ma lepszej rzeczy na świecie. Jak byłam w Stanach to była to jedyna rzecz, której nie mogłam się oprzeć. Moja znajoma dała mi przepis na Reese's domowej roboty, które smakują identycznie jak oryginał, przepis jest na moim blogu. Jeśli masz ochotę to zapraszam na:
OdpowiedzUsuńfitocracy.blogspot.com
pozdrawiam :)
PS. Też jestem fanką Jillian Michaels tak na marginesie :D